Trochę się boję tego wyjazdu. Boję się, że będzie dużo, obcych ludzi. Boję się dworca, gdzie zawsze są tłumy. Ale trudno, przecież muszę to jakoś przetrwać.
Byłam dziś w sklepie. W poszukiwaniu balsamu/mleczka/czegokolwiek z filtrem +50. Ponieważ zawsze się 'spiekam', nawet jeśli jestem na słońcu choć chwilę. Bo jadę z nadzieją, że jednak nie będzie padało całe dwa tygodnie. Choć nie miałabym nic przeciwko temu, lubię deszcz. Byle nie było burzy, grzmoty budzą we mnie lęk. Są zbyt głośne.
Chyba powinnam zabrać się za pakowanie. Chyba na pewno powinnam.
Kupiłam sobie śliczne puzelki! ^-^











--
Jak to powiedział Skiba z zespołu BIG CYC: "Lepiej dawać dupy na łące niż pracować w Biedronce"
--
#%*! <3 [sic!]
---
my english is....awful - -" sorry...
--
噌の噌くさいはじょ噌二あらず
--
"I had a dream my life would be
So different from this hell I'm living..."
"Not relieved by thoughts of Shangri-La
Not enlightened by lessons of Christ"
--
噌の噌くさいはじょ噌二あらず
Previous Page12345...Next Page